- Cóż... Samotnicze życie jest nudne. Szukam jakiegoś towarzystwa, nawet
chwilowego. Codziennie mam takie same sceny jak ta - basior lekko
przekręcił głowę - tylko to oni chcą mnie przyjąć a ja nie mam ochoty do
nich dołączać, to na odwrót. To też już się robi nudne, więc nie unikam
obcych watah.
Obcy zmierzył mnie wzrokiem. Owszem, mogło być to podejrzliwe. Basior,
którego nie interesuje wrogość ze strony nawet licznych watah, ba,
niebezpieczeństwo zwieńczone odmową dołączenia? Dobrze wiedziałem, że
niektóre wilki są nadzwyczaj agresywne, ale zawsze umiałem swoimi
umiejętnościami zapobiec walce.
Basior w końcu przemówił. Wyczułem, że był z lekka zaintrygowany.
<Reeve?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz