- Stąd możesz odejść, jeśli chcesz, bez problemów. - powiedziałem,
przyglądając się wilkowi z uwagą. - Jednak radziłbym pozostanie
gdziekolwiek, bo potem może być za późno.
Basior spojrzał na mnie pytająco.
- Na co?
- Na partnerkę. - mrugnąłem do niego, lekko się uśmiechając. - Na rodzinę, przyjaźnie, przygody z grupą.
Wilk spojrzał mnie, jednak inaczej niż dotychczas. Może go przekonałem, a może wręcz przeciwnie.
Ruszyłem nieznacznie łapą. Obok niej wyrósł jeden, biały kwiatek. Czekałem na jego ruch.
<Jasper, co Ty na to?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz