środa, 2 lipca 2014

Od Rabbiaty - pożegnanie :(

Oddalałam się w wciąż od watahy. Kain, dlaczego teraz? Przyśpieszyłam do truchtu. Słabo będzie jak mnie złapią na granicach watahy. Byle się szybko oddalić, może wybaczą mi ten błąd, jaki zrobiłm dołączając do nich... Muszę wrócić do rodziny. Usłyszałam za plecami głośny szelest.
- Rebi, czekaj!
Odwróciłam się. Uff...
- Nagato. Co tu robisz, nie miałeś tam czekać?
- W sumie... Ale wiesz, długo nie przychodziłaś.
Przewróciłam oczami. Popatrzyłam ostatni raz na znajomy wodopój, po czym podeszłam do niewiele starszego kuzyna.
- Prowadź.

ŻEGNAJ, RABBIATA!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz