Gdy obudziłam się następnego dnia od razu wybiegłam na polowanie. Musiałam wkrótce nakarmić szczeniaki, a nie chciałam budzić pozostałych. W trakcie drogi poczułam nieznajomy zapach. Skierowałam się w tamtą stronę i usłyszałam wilczy głos, zjeżyłam sierść, nie rozpoznając go i wyskoczyłam w sam raz by zobaczyć Reeve'ego powalającego na ziemię nieznaną mi wilczycę. Basior warczał szczerząc kły i wyglądał jakby był wściekły.
<Reeve, co Cię rozwścieczyło?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz