- Co ona tu robi?
Ross odpowiedziała spokojnym tonem:
- Jest gościem.
- A a krew, którą wcześniej było czuć? - teraz skierowałem pytanie do nieznajomej.
- Ta niedźwiedzia? - odpowiedziała. Uh, nie pomyślałem o niedźwiedziu.
Niemniej jednak nie ufałem jej jeszcze zbytnio. Postanowiłem mieć na nią oko, przynajmniej przy młodszych członkach.
<Ross?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz