- Em.. Doświadczony w tym niejestem... ale mogę ci powiedzieć tyle, że może powinienieś to jakoś lekko zasugerować Ross?
- To nie takie proste, Kriz...
- Jak nie? Wystarczy, że któregoś dnia gdy Ross wyjdziepo coś z jaskini przyprowadzisz Małe do mnie, a sam wyszykujesz jaskinię na romantyczną kolację. Gdy ona wróci będzie w szoku, a ty wraz z nią zjesz mówiąc jej przeróżne słodkie słówka. Proste?
- Tak szczerze to trochę to skomplikowane, ale zastanowię się nad tym. Gdzie teraz idziemy?
- Może do Lumio i jeko kumpli?
- Nie przepadam za pegazami...
- To może nad smoczy wodopój.
- Tam możemy iść.
Poszliśmy i usiedliśmy na brzegu. Po chwili podniosłem się i napiłem, po czym wróciłem do Reeve'a:
- Masz jakiś ciekawy temat do rozmów? - zapytałem przerywając ciszę.
< Reeve? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz