- Wiedziałam! - krzyknęła. Spojrzałem na nią, uśmiechnięty od ucha do ucha, a potem przeniosłem wzrok na Ross. Kamień spadł mi z serca. Zgodziła się zostać moją partnerką. Przynajmniej na razie.
Wiedziałem, że to ona jest tą jedyną. Gdy miałem stanąć na ślubnym kobiercu w poprzedniej watasze, nie czułem nic ponad przyjaźń do córki Alf. A tu... Czułem więcej. O wiele więcej.
Otarłem łeb o szyję Rossen.
- Tak się bałem, że się nie zgodzisz i że będę musiał opuścić watahę. - powiedziałem do niej cicho.
<Ross?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz