- Zaczekaj! Ja... - spojrzałem na siostrę i wstałem - muszę coś wam powiedzieć.
Wilk zawrócił się i popatrzył z zainteresowaniem.
- Tak?
- Chodźmy tylko z jaskini. Shila strasznie łatwo się budzi.
Spacerowaliśmy po lesie. Nie wiedziałem kiedy zacząć... W końcu Reeve sam mnie ponaglił.
- Nie bój się, powiedz.
Popatrzyłem na niego trochę niepewnie i odetchnąłem głęboko.
- Zacznę może od początku. Bo widzisz... - popatrzyłem przed siebie - W mojej dawnej watasze istniały pewne grupy wilków zwane klanami. Ja należałem do klanu Gerra, razem z moją siostrą. Klan ten został stworzony jako, że tak powiem, narzędzie do zabijania. Odznaczaliśmy się niezwykłą siłą fizyczną i zręcznością, działaliśmy jak... organizacja. Jeśli ktoś z klanu się zbuntował przeciw watasze zostawał zabijany, bo tak naprawdę wataha bała się 'potworów' jakie stworzyła. Jednak wiele wilków popadało w paranoję, stawało się psychopatami. Dlaczego? Bo za dużo zabijało, brało udział w wielu walkach i psychopatyczne nastawienie do spraw sprawiało, że wilki zostały maszynami do zabijania - opuściłem wzrok ku ziemi - Chcę cię ostrzec przed jednym. Jeśli ewentualnie potoczyłaby się wojna, nie wysyłaj Shili. Nawet teraz jest bardzo niestabilna, nie powinno się jej przez jakiś czas nigdzie wysyłać - popatrzyłem na niego - Kiedy wilk z klanu Gerra widział za szczenięcych lat dużo krwi, tak jak Shila, bardzo trudno mu się wylizać ze starych ran. Jeśliby urodziła, jej szczenięta byłyby już normalne, bo byłaby to mieszanka innej krwi - nie martw się o to. No... chciałem tak tylko ostrzec w razie czego.
- Dziękuję że nas o tym informujesz. To może być ważne.
Uśmiechnął się do mnie, a ja odpowiedziałem mu tym samym. W końcu poczułem że jednak potrafię rozmawiać z wilkami innymi niż z Gerry. Tak się różnią...
- A... co łączy ciebie i Shilę?
Zaskoczyło mnie to pytanie.
- Jest moją siostrą. A co?
- Nic nic - uśmiechnął się pogodnie.
Nawet go polubiłem, wilki w tej watasze są stuprocentowo przyjaźniej nastawione. Powrócił mi w końcu doby humor. Na pewno wyżalenie tego, kim naprawdę jesteśmy zwiększył moją pewność siebie.
<Reeve, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz