czwartek, 26 czerwca 2014

Od Rossen c.d. Reeve

Słyszałam jego głos, ale nie mogłam... Młode nie są jeszcze gotowe. Chociaż, on jest ich ojcem powinien. Westchnęłam cicho, wstając. Zamknęłam oczy i je otworzyłam.
- Cofnijcie się - poleciłam młodym.
Kiedy wykonały moje polecenie, zawołałam:
- Reeve, możesz wejść, ale musisz być sam. NIKT inny nie może z tobą tu wejść. I musisz uważać, bo nie za bardzo nad sobą panuję.
Czekałam, mój partner wbiegł do środka, a ja warknęłam na niego.
<Reeve, czy napiszesz co się stało do końca?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz