- Cofnijcie się - poleciłam młodym.
Kiedy wykonały moje polecenie, zawołałam:
- Reeve, możesz wejść, ale musisz być sam. NIKT inny nie może z tobą tu wejść. I musisz uważać, bo nie za bardzo nad sobą panuję.
Czekałam, mój partner wbiegł do środka, a ja warknęłam na niego.
<Reeve, czy napiszesz co się stało do końca?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz