czwartek, 12 czerwca 2014

Od Reeve'a, c.d. Rossen/Naranji

- Wcale nie jest głupie. Po prostu odzywa się w tobie instynkt. - posłałem jej uśmiech. - Wiem, że jeszcze nie ufasz tej nowej, ale... Spróbuj do niej przywyknąć, co? W końcu, skoro ma tu zostać, to powinnaś ją polubić. - westchnąłem. - Wiesz, może zostawię cię samą na razie, zajmij się naszą nową, małą towarzyszką. - spojrzałem na szczenię z rozczuleniem i wyszedłem z jaskini. Postanowiłem przebiec się nad jezioro. Zastałem tam jedną z nowszych wilczyc w watasze, Naranję. Podszedłem do wodopoju, ignorując jej wypowiedź. Wypiłem trochę wody, po czym podniosłem głowę i spojrzałem na wilczycę.
 - Dlaczego miałbym cię dręczyć? Jesteśmy członkami tej samej watahy. Lubię cię nawet. - posłałem jej uśmiech, jednak ona nie była przekonana co do mojego zdania. Podszedłem do niej. - Słuchaj, pomyśl nad tym jeszcze, ale myślę, że nikt tu nie ma specjalnej ochoty na znęcanie się nad tobą, chyba że zalazłaś mu za skórę. - po tych słowach rozwinąłem skrzydła i odleciałem. Skierowałem się w stronę jaskiń i wylądowałem przed wejściem.

<Ross, mogę prosić o dokończenie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz