* * *
Dwa dni później zdecydowałam się na powrót. Maluchy były dość silne, a ja nie mogłam się doczekać miny Reeve'ego, gdy nas zobaczy! A pozostali. Skierowaliśmy się w stronę jaskini głównej, gdy na jednej z pobocznych polan zobaczyłam pozostałych członków watahy. Widziałam po nich poruszenie i zdenerwowanie. Zbliżyłam się, pytając:
- Co się stało?
<Reeve, co się wydarzyło?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz