czwartek, 19 czerwca 2014

Od Rossen c.d. Reeve

- Możemy pójść - powiedziałam słabo.
Co się ze mną dzieje? Od tamtej nocy jakoś dziwnie słabo się czuje i jest mi mdło. Czyżby, nie... Przecież to niemożliwe, chociaż... Ja tak dziwnie się czuję. Wyruszyliśmy do jaskini Naranji. 
- Witajcie, co was sprowadza? - spytała wilczyca, a Reeve odparł:
- Ross źle się czuje.
Pomarańczowa obrzuciła mnie bacznym spojrzeniem i rzekła:
- Chodź za mną.
* * *
Byłam w szoku. Przecież to nie możliwe, ja... Nie to nie może być prawda... Ja jestem... A Reeve, co Reeve na to powie? W momencie, w którym wszedł rozpłakałam się. Basior podbiegł do mnie, pytając:
- Ross, co się stało?
Spojrzałam na niego z łzami w oczach i odparłam:
- Będziemy mieli szczenięta.
<Reeve, co o tym sądzisz? Jak się czujesz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz