piątek, 13 czerwca 2014

Od Kriz'a

Po całym zamieszaniu z nowymi członkami watahy udałem się na polanę pegazów, pogadać ze swoim przyjacielem... Opowiedziałem mu o ostatnich wydarzeniach, a on o swoich. Gdy już się ściemniło, pożegnałem się z nim i wróciłem do swojej jaskini. Następnego dnia po porannym polowaniu udałem się do Ross. Siedziała w swojej jaskini z małą, słodką Lily.
- Hej. - przywitałem się
- Witaj Kriz. Co cię do mnie sprowadza?
- Przyszedłem posiedzieć i pogadać...
- Aha, a o czym... ?
- A tak ogólnie, o wszystkim...
- No to mów, śmiało.  - uśmiechnęła się ciepło
- Em... Może najpierw coś zjemy...
Spojrzała na mnie zdezorientowana, a ja przyniosłem trzy zające i położyłem je przed nami. Powolije zjedliśmy po czym Ross powiedziała:
- To co ciekawego chciałeś mi powiedzieć?
- To trochę skomplikowane... Em, hm..... Ładną mamy dziś pogodę prawda?

< Ross? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz