Zdziwiony spojrzełem na Ross i powiedziałem:
- Skąd taki pomysł? Nie chodzi mi wcale o nią... - mój wzrok biegał po jaskini
- Czyżby?
- Eh, może trochę... Martwi mnie to, że ciągle się wszystkich boi. Boi się, że znów będzie szykanowana. Chciałbym aby przestała się bać tylko nie wiem co w tym kierunku zrobić... Chcę abyś mi jakoś doradziła. - tym razem pewnie stanąłem i czekałem na odpowieć Rossen. Po chwili namysłu powiedziała:
-...........
< Ross? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz