- Nie musisz się nas bać. - zwróciłem się łagodnie do nowo przybyłej wilczycy, ocierając się barkiem o Ross w próbie uspokojenia jej. Zauważyłem, że nowa jest bardzo młoda i wystraszona. - Powiedz, co tutaj robisz.
- No... Ja... - znów zaczęła się jąkać.
- Rozluźnij się. - szepnąłem do Rossen.
Lily stała za swoją przybraną matką i z zaciekawieniem obserwowała nowo przybyłą.
<Rabbiata, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz