Po całych godzinach ćwiczeń w końcu usiadłam w jaskini. Moje osmalone
łapy ledwo wytrzymały udarty trening, więc nie będę ćwiczyć codziennie.
Dobrze, że nikt nie zauważył mojej nieobecności. Nagle Reeve... znaczy
tata... już sama zapominam jak mówić do przybranych rodziców!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz