- Ciężko to wytłumaczyć ale to chyba jakaś nadzwyczajna więź... Po prostu coś mnie do noch ciągnie... Nie wiem dokładnie co, może coś magicznego? Zapewne to ma związek z moją niepamiętną historią... - spojrzałem w niewzruszoną taflę wody. Po chwili otrząsnąłem się z zamyślenia i wstałem. - Możemy powoli ruszać do jaskiń. Słońce zachodzi.
- Popieram.
Ruszyliśmy w stronę głownych jaskiń. Przed rozdzieleniem zapytałem:
- Przemyślałeś może moją wcześniejszą propozycję?
< Reeve? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz