środa, 25 czerwca 2014

Od Rossen c.d. Rabbiaty/Reeve

Lily cofnęła się, a ja westchnęłam ciężko, podchodząc do niej.
- Lily, słonko, posłuchaj - zaczęłam powoli. - To, co zrobiła Rabbiata nie jest wcale takie straszne jak mogłoby się wydawać. Kiedyś, gdy będziesz starsza, zrozumiesz, że wbrew pozorom to naprawdę przydatna umiejętność. Poza tym... Rabbiata to twoja siostra, nie powinnaś jej odrzucać tylko dlatego, że starała się nas uratować. Każdy z nas ma swoją mroczną część duszy, co nie oznacza, że pokazuje ona kim jesteśmy, pamiętaj o tym, Lily - powiedziałam, przytulając małą.
Waderka oderwała się ode mnie i podbiegła do Rab, mówiąc:
- Rabbiata, ja cię przepraszam, po prostu... ja bałam się, ciebie. To było takie straszne i... Przepraszam, Rab.
Starsza z moich córek przytuliła do siebie maleńką, szepcząc:
- Nic się nie stało, Lily.
Uśmiechnęłam się, widząc je razem, a po chwili położyłam się zmęczona. Brzuch mnie zaczął boleć, a strach ścisnął moje serce. Byłyśmy w jaskini prawdopodobnie ponad tydzień, a tak przynajmniej wychodziło z moich obliczeń. Wkrótce miałam termin... Nie! Nie mogę urodzić tutaj, przecież jeszcze nie czas. Wzięłam głęboki strach, a potem zerwałam się na równe nogi zasłaniając córki przed dwójką nieznajomych wilków, którzy wpadli do groty, w której byłyśmy trzymane. Jeden z nich skoczył, a ja odpowiedziałam tym samym. Po chwili stałam szczerząc kły i patrząc w oczy mojego partnera.
<Reeve?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz