czwartek, 26 czerwca 2014

Od Kriz'a c.d. Reeve'a

- Spróbuje. - powiedziałem stanowczo.
Zamknąłem oczy i spróbowałem magią rozwalić łańcuch. Nie udało się, lecz nie poddałem się. Przyjąłem inną taktykę. Skupiłem się na danym punkcie łańcicha i rozgrzełem go do 100 stopni. Następnie zamroziłem go. Teraz wystarczyło tylko w to uderzyć. Tak też uczyniłem i łańcuch się rozwalił. Waderki były wolne. Po cichu wyszliśmy z klatki i skierowaliśmy się do wyjścia. W głównym korytarzu natrafiliśmy na Łowców. Akurat wracali do zwierząt. Nie mieliśmy wyjścia i ja z Reeve'em musieliśmy z nimi walczyć. Ja oczywiście uczyniłem to za pomocą magii, a Reeve przemocy. Popokonianiu przeciwników wybiegliśmy z jaskini. Na tereny watahy wracaliśmy powoli. Gdy już dotarliśmy na miejsce Ross zaczął bardzo boleć brzuch. Wystraszyliśmy się i szybko zaprowadziliśmy ją do Naranji...

< Ross? Czy już poród? >

1 komentarz:

  1. Hej hej hej! Dzisiaj postarzamy wilki! :D
    /Rabbiata

    OdpowiedzUsuń