- Z wielką chęcią. - starałem się zachowywać stosownie, jednak byłem wesoły. Kriz doszedł do watahy. Zastanawiałem się, czy między nami zakwitnie przyjaźń.
Wyprowadziłem go z jaskiń. Ruszyliśmy niespiesznie lasem.
- Niedaleko stąd znajduje się Las Pegazów. Idziemy tam?
- Okej.
Skręciliśmy tak, by dotrzeć w tamte okolice.
- Opowiesz mi może coś o sobie? - zagadnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz