sobota, 7 czerwca 2014

Od Reeve'a, c.d. Rossen

O nie.
Nie wiedziałem dlaczego, nie wiedziałem po co. Zabrali Lussy. Nie mogłem w to uwierzyć.
Jednak w tej chwili bardziej liczyło się coś innego.
Podszedłem powoli do Rossen.
 - Spokojnie, to nie jest twoja wina. Spokojnie. Znajdziemy jakieś wyjście. - otarłem swój łeb o jej szyję, chcąc dodać jej otuchy.
Pocieszałem ją tak jeszcze przez chwilę, aż w końcu się uspokoiła.
 - Lepiej? - zapytałem.
 - Mhm. - mruknęła w odpowiedzi.
 - To, proszę, powiedz mi teraz na spokojnie, co się stało. I kto ją zabrał?

<Rossen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz