- Ale, Ross, nie zostawię cię samej - odparła czarna wilczyca.
- Zostań - tym razem warknęłam, przepraszam, ale ja już mam taki charakter.
Spojrzałam na Lussy, a potem wybiegłam z groty.Ponownie usłyszałam wycie. Dochodziło z Smoczego Wodopoju, skierowałam się w tamtą stronę, jeżąc sierść i będąc gotową do ataku. Wpadłam na brzeg i zatrzymałam się jak wryta. Siedział tam naprawdę niezwykły wilk! Takiego jeszcze nie widziałam. Potruchtałam do niego, w dalszym ciągu szczerząc kły i zapytałam:
- Kim jesteś i co tutaj robisz?
Podskoczył i spojrzał na mnie ze zdziwieniem. Cofnęłam się, gdy...
Kriz dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz